Anna Wojnowicz-Drężek - lider
  • głos solowy
  • w orkiestrze od 2001 roku
Muzyka

Poszłam w ślady starszej siostry, która zaczęła naukę gry na fortepianie w szkole muzycznej. Również zaczynałam od fortepianu, na którym grałam sześć lat. Potem pojawiła się też miłość do fletu. Byłam zafascynowana prowadzącym Zespół Muzyk Dawnej. Najpierw grałam na flecie prostym, potem na poprzecznym – tak to się zaczęło.

Mistrzowie

Na początku mojej przygody z instrumentem ze względu na ograniczoną dostępność nagrań i płyt moi mistrzowie zawężali się do „Pierre’a et le loup” i Jamesa Galwaya. Na nich budowałam moje pojęcie o brzmieniu. Kiedy świat otworzył granice i elektroniczna dostępność nagrań się zmieniła, zmieniło się też moje pojęcie na temat mistrzostwa. Dzisiaj uważam, że poza szczytową czołówką solistów i najlepszych orkiestr, w których flecistów jest tak naprawdę garstka z całego morza zdolnych młodych ludzi, mistrzem instrumentu jest każdy, kto sumiennie wykonuje ciemniejszą stronę muzyki, czyli codzienną porcję ćwiczeń warsztatowych, które są żmudne, mało interesujące, ale dają możliwość wzrostu i pozwalają utrzymywać właściwą formę. Ja słyszę tych mistrzów na każdym kroku, czasami jest to kolega siedzący obok mnie w orkiestrze, który zagra frazę unoszącą mnie gdzieś ponad ziemię, czasami jest to fraza w wykonaniu ucznia, który jest na zupełnie innym poziomie niż mój kolega czy koleżanka, ale jest to mistrzowskie wykonanie. Najpiękniejszy w tym zawodzie jest fakt, że mogę w tym uczestniczyć i na każdym poziomie obserwować mistrzostwo.

Rytuały

Teraz moje role mocno się rozbudowały, oprócz tego, że jestem kobietą, żoną, mamą, jestem też nauczycielem muzyki, ogrom pracy, jaki z tego wynika, sprawia, że rytuały schodzą na dalszy plan. Piątek jest takim dniem i niekiedy cały tydzień – w zależności od tego, jaka partia jest przede mną do zagrania – że choć fizycznie wychodzę z pracy, to psychicznie w niej jestem nieustająco. Z jednej strony to błogosławieństwo, z drugiej – moje przekleństwo, bo nie sposób się od tego uwolnić, ale jak tworzę jakąś partię czy solo, potrafię je tworzyć skutecznie przy myciu naczyń, w kąpieli, w każdej sytuacji.
COOKIESAby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu filharmonia.szczecin.pl, a także w celach statystycznych, używamy plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Polityka prywatności | AKCEPTUJĘ